Posts Tagged ‘stylistyka’

Mam na twym punkcie bzika…

„(…)najbardziej pożądane pragnienie jego serca (…)”

Rowiński T.: Goniąc marzenia. Nowy Świat, 2016, s. 6.

 

Szybki Bill.

„Starzec skierował się ku wyjściu. Nie minęło parę chwil, a już go nie było”.

Tamże s. 12.

 

Na suchego przestwór oceanu.

„Decyzje, które odkładał przez tak długi czas, wypłynęły na powierzchnię jego myśli”.

Tamże s. 13.

 

Sięgaj, gdzie wzrok nie sięga.

„William Smith stał wyprostowany, wpatrując się niewidzącym wzrokiem w dal, delektując się powrotem do życia, które tak kochał”.

Tamże s. 25.

 

Radar.

„David patrzył więc uważnie, jak jego przyjaciel zbliża się w kierunku tej samej dziewczyny (…)”.

Tamże s. 30.

 

Przyssawka.

„(…) odwróciła się do Williama z zamkniętymi oczami i przywarła swoje czoło do jego”.

Tamże s. 31.

 

Nie, to nie był słoń.

„Po kilku minutach szlochania, przerywanego siorbaniem nosem i głośnym wzdychaniem (…)”.

Tamże s. 89.

 

 

 

;) Po długiej nieobecności zapraszam do lektury nadesłanych, natchnionych cytatów. Dziś okulistycznie, laryngologicznie.

„Patrzyła na mnie swoim pięknym, ufnym uśmiechem”.
Laume Ch.: Ostatnia miłość Edith Piaff.  Marginesy, 2014, s. 138.

„Przez parę minut Edma pożerała matkę oczami”.
Montepin Xavier de.: Lekarz obłąkanych. Damidos, 2015, s. 211.

:) Przypomniał mi się humor z zeszytów szkolnych i „nagi dziad z wyrostkiem na przedzie”.

„Komisarz Wasiak, nobliwy pan ze stuletnim zegarkiem z dewizką po przodku zawieszonym przy kamizelce, poszedł na poranną mszę”.

Szwechłowicz J.: Tajemnica szkoły dla panien. Prószyński i S-ka, 2014, s. 26.

Ostre  spojrzenie…

„Jacek Zaremba opuścił oczy i wbił je w czubki własnych butów, bo coraz bardziej było mu nieswojo, że słucha wyznań starego szlachcica i zastanawiał się, czy sam Lizęga swej szczerości nie będzie niedługo żałować lub się wstydzić”.
Piekara J.: Szubienicznik: falsum et verum. Wydaw. Otwarte, 2014, s. 57.
Kulisi zza kulis.

„Przy czym rozwiewa nadzieje wszelkich ruchów działających na rzecz odkrywania kulisów rządzenia, twierdząc, że odwrócony panoptykon pozostaje panoptykonem”.

Krastew I.: Demokracja nieufnych: eseje polityczne. Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2013, s. 9

Rączka, nóżka… Cytując klasyka: „Panu to ja mogę nogę podać”.

„W uścisku węża postać dzika zniekształca się. Jego sierść cofa się pod skórę. Pysk wygina się do wewnątrz i wygładza się, z przednich łap wykształcają się nogi”.

Meyer K.: Przebudzenie Arkadii. Media Rodzina, 2013, s. 428.

W cyklu okulistycznym…

„Wciąż jechał obok niej i za każdym razem, kiedy na nią spoglądał, jego oczy śmiały się zimno i głucho bez jakiejkolwiek litości”.

Meyer K.: Przebudzenie Arkadii. Media Rodzina, 2013, s. 248.