Archive for the ‘ĘĄ’ Category

Mam na twym punkcie bzika…

„(…)najbardziej pożądane pragnienie jego serca (…)”

Rowiński T.: Goniąc marzenia. Nowy Świat, 2016, s. 6.

 

Szybki Bill.

„Starzec skierował się ku wyjściu. Nie minęło parę chwil, a już go nie było”.

Tamże s. 12.

 

Na suchego przestwór oceanu.

„Decyzje, które odkładał przez tak długi czas, wypłynęły na powierzchnię jego myśli”.

Tamże s. 13.

 

Sięgaj, gdzie wzrok nie sięga.

„William Smith stał wyprostowany, wpatrując się niewidzącym wzrokiem w dal, delektując się powrotem do życia, które tak kochał”.

Tamże s. 25.

 

Radar.

„David patrzył więc uważnie, jak jego przyjaciel zbliża się w kierunku tej samej dziewczyny (…)”.

Tamże s. 30.

 

Przyssawka.

„(…) odwróciła się do Williama z zamkniętymi oczami i przywarła swoje czoło do jego”.

Tamże s. 31.

 

Nie, to nie był słoń.

„Po kilku minutach szlochania, przerywanego siorbaniem nosem i głośnym wzdychaniem (…)”.

Tamże s. 89.

 

 

 

Kulisi zza kulis.

„Przy czym rozwiewa nadzieje wszelkich ruchów działających na rzecz odkrywania kulisów rządzenia, twierdząc, że odwrócony panoptykon pozostaje panoptykonem”.

Krastew I.: Demokracja nieufnych: eseje polityczne. Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2013, s. 9

Czapeczka…

„Orzeł, który nosił na czapce, dawał nam psychologiczne bezpieczeństwo”.

Rutkowski K., Pyzia K.: Detektyw Rutkowski. Helion, 2013, s. 18.

W cyklu „Przecinki ratują życie”…

„W tym czasie zza rogu napici młodzi ludzie krzyczą”.

Tamże s. 32.

Przesolone.

„Stanowią sól ziemi biura „Rutkowski”.

Tamże s. 54.

Nadsyła Książkozaur. Poetycko.

„Wielki pień leżał na łożu rozżarzonych węgli, płonął w kominku”.

„Śpiewny głos damy z wysokiego rodu ginął w komnacie zbyt wielkiej, by kobiety mogły w niej żyć szczęśliwie”.

Druon M.: Król z żelaza. Wydaw. Otwarte, 2010, s. 11.

Posted: 11 września, 2013 in Dreams, ĘĄ
Tagi: , , ,

Patrz mnie na usta!

„Popatrz na mnie dogłębnie”.
Patrignani, L.: Wszechświaty. Dreams, 2013, s. 215.

Korekta… Szkoda.

„Ten powiesił POWIESIŁ, przywódczynię spisku, za ręce na niebie, a u kostek zawiesił jej ciężkie kowadła”.

J. Mikołajczyk: Bogowie i herosi: mity greckie w obrazach wielkich mistrzów. Od.Nowa, 2013, s. [23].

„Afrodyta była bowiem notoryczną kochanką Aresa, z którym miała troje dzieci: Fobosa, Dejmosa i Harmonię”.

Tamże s. 66.

„Rzucili kości, kto ma zostać WYBRANKIEM branki”.

Tamże s. 140.

„Uniknął śmierci z rąk pięknych lecz, zwodniczych syren”.

Tamże s. [175].  

Poetycko.

„Tego dnia myśli o zaczynaniu nie kalała nieodwracalność kresu, obietnica łypała wymownie spod wszystkich nieuchronności istnienia”.

Isakiewicz E.: Kaprys :(przy)powieść o mężczyźnie i kobiecie. Sic!, 2013, s. 22.

„ciepła kobiecość turlała się w przestworzach, niby piłka po ulicznym bruku”.

Tamże s. 32. 

„do dachowego okna przylepiał się, rażąc jarmarcznym blaskiem, sterany własnymi sztuczkami kosmos”.

Tamże s. 218.

Prezent od zaprzyjaźnionej „cytatodawczyni”.

Ucz się, dziecię! Zbuduj zabytek, walcz z bitwą, dowiedz się, gdzie położyła się Helena.

„Ramzes i Nefertari bardzo kochali sztukę i pragnęli, żeby całe królestwo Egiptu lśniło zabytkami”.

 Coppini C.: Wielcy wodzowie. Jedność, 2013, s. 7.

„Szybko dotarł na południe Włoch i zwyciężał jedną bitwę po drugiej”.

Tamże s. 13.

„Długo jeszcze w Europie widać było ślady życia i myśli Karola Wielkiego”.

Tamże s. 23.

„Napoleon został zesłany na wyspę Świętej Heleny leżącej na Oceanie Atlantyckim i tam umarł 5 maja 1821 roku. Jego życie było pełne nadzwyczajnych przygód”.

Tamże s. 44.

Styl autora czy tłumacza?

„Dochodząc na miejsce zauważył pod sklepem sikającego jakiegoś psa”.

Gironell M.: Most Żydów. Bellona, 2013, s. 90.

„(…) zanurzałem do garnka kawałek chleba”.

Tamże s. 49.

„Dokaduka”.

Tamże s. 18.

„Jego czysty uśmiech ukazywał zaskakująco białe zęby, które błyszczały pośrodku okrągłej i jasnej twarzy”.

Tamże s. 48.

„Jego skrywana pod habitem rządza zamiast zgasnąć, rozpaliła się jeszcze bardziej”.

Tamże s. 80.

„(…) udało mu się sprzedać kilka tutek z pewnością komuś na kolację”.

Gironell M.: Archeolog. Bellona, cop. 2012, s. 49.

Bez komentarza…

„Słowa tańczące na tacy jego fantazji”.

Koll T.: Camino. Poligraf, 2013, s. 8.

„To miejsce ziało dużym niepokojem (…)”.

Tamże s. 113.

„jego myśli powędrowały na stację benzynową i przytuliły się do kasjerki”.

Tamże s. 165.

„o egzystencji Louisa zorientował się dopiero, gdy go zobaczył”.

Tamże s.129.

„Don Sui pławił się widokiem Pepina związanego sznurami”.

Tamże s. 315.