Archiwum dla Styczeń, 2014

Kulisi zza kulis.

„Przy czym rozwiewa nadzieje wszelkich ruchów działających na rzecz odkrywania kulisów rządzenia, twierdząc, że odwrócony panoptykon pozostaje panoptykonem”.

Krastew I.: Demokracja nieufnych: eseje polityczne. Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2013, s. 9

Reklamy

koch_kolacja„Kolacja” Herman Koch

Wydawca: Media Rodzina.

Rok wydania: 2013.

Moja ocena: 5/6.

Pierwsza, przetłumaczona na język polski powieść holenderskiego pisarza, aktora i producenta telewizyjnego a szósta w jego dorobku literackim i… przełomowa w karierze. Nakład na świecie przekroczył milion egzemplarzy. Tę książkę przetłumaczono na trzydzieści trzy języki. Została zekranizowana. Na jej podstawie powstały także sztuki teatralne.

Jeśli sięgasz po powieści psychologiczne, lubisz dociekać motywacji bohaterów, nie interesują cię jednobarwne, łatwe do rozszyfrowania charaktery, to propozycja dla Ciebie.

Główny bohater to irytująca postać. Malkontent, którego drażni wszystko i wszyscy, nawet to, że publiczną toaletę musi dzielić z nieznajomym, na którego temat zrzęda tworzy wręcz elaborat. Kochający mąż idealnej żony, dobroduszny krytykant, wspaniały ojciec o mocnym kręgosłupie moralnym, przeciwieństwo jego zadufanego w sobie, zakłamanego brata, ma jednak wstydliwą tajemnicę… Pewne wydarzenie złamało jego karierę zawodową.

Tytułowa kolacja to rodzinne spotkanie w ekskluzywnej restauracji, na które bohater został zaproszony z żoną przez brata, senatora celebrytę. Niespieszna akcja w miarę degustowania kolejnych, wyszukanych potraw powoli odkrywa przed czytelnikiem powód, dla którego niedarzący się zbytnią sympatią krewni przystali na spotkanie. Obie rodziny zaniepokojone są o synów i początkowo wydaje się, że to zwykły zatarg między rodzicami oskarżającymi bratanków o wzajemny zły wpływ, podsycany zawiścią biedniejszych, zazdroszczących dostatniego życia politykowi małżonków. Prawdziwy powód okazuje się być znacznie poważniejszy…

Znakomita lektura. Porusza. Można śmiało postawić ją obok „Boga mordu” Jasminy Rezy. Na myśl przychodzą także „Funny Games” Michaela Haneke i „Upadek” Joela Schumachera.

Rączka, nóżka… Cytując klasyka: „Panu to ja mogę nogę podać”.

„W uścisku węża postać dzika zniekształca się. Jego sierść cofa się pod skórę. Pysk wygina się do wewnątrz i wygładza się, z przednich łap wykształcają się nogi”.

Meyer K.: Przebudzenie Arkadii. Media Rodzina, 2013, s. 428.