Archiwum dla Lipiec, 2013

nowakowska_dziunia„Dziunia” Anna Nowakowska.

Wydawca: W.A.B.

Rok wydania: 2013.

Moja ocena:  5/6.

Anna Nowakowska to psychoterapeutka, dziennikarka i pisarka, autorka książki „Przeklęte” (2002). Powieść „Dziunia” powstawała na oczach czytelników, na bieżąco komentowana, na blogu autorki. To historia dziewczynki z patologicznej rodziny, urodzonej przedwcześnie przez nastoletnią uczennicę, ukrywającą ciążę pod bandażami, i która… przychodzi na świat w szkolnej toalecie. To miejsce wydaje się określać jej przyszłe życie. Niechciana, bita, traktowana jak zło konieczne i dziwadło, tak w rodzinie, jaki i przez sąsiadów, wykorzystana seksualnie jako kilkulatka wyrasta na potulne popychadło, „dziunię” – ofiarę, zawsze gotową do poświęceń, ale bardzo inteligentną a przy tym cyniczną i wnikliwie obserwującą otoczenie. To poruszająca lektura, daleka od jednak od typowej literatury z tezą, mającej wywołać konkretne uczucia, wzbudzić litość i oburzenie. Sama narratorka ma do swojej bohaterki specyficzny stosunek. Przedstawia jej życie w sposób będący mieszanką zimnej obserwacji, dobrodusznego politowania, sympatii, ale zabarwionych lekceważeniem graniczącym z szyderstwem. Ten zabieg sprawia, ze nie sposób przejść obok powieści obojętnie. Wzbudza emocje podobne tym, jakie prowokują historie z kolorowych brukowców, komentowane przez postronnych obserwatorów i domorosłych psychologów z internetu. Ciekawa, napisana z dbałością o sferę językową, z doskonale zarysowanymi portretami psychologicznymi bohaterów, poruszająca kontrowersyjne wątki lektura, która mimo ciężkiej tematyki szybko wciągnie w świat Dziuni.

Autorka zapowiedziała kontynuację powieści, tym razem pisaną już bez udziału czytelników.

Korekta… Szkoda.

„Ten powiesił POWIESIŁ, przywódczynię spisku, za ręce na niebie, a u kostek zawiesił jej ciężkie kowadła”.

J. Mikołajczyk: Bogowie i herosi: mity greckie w obrazach wielkich mistrzów. Od.Nowa, 2013, s. [23].

„Afrodyta była bowiem notoryczną kochanką Aresa, z którym miała troje dzieci: Fobosa, Dejmosa i Harmonię”.

Tamże s. 66.

„Rzucili kości, kto ma zostać WYBRANKIEM branki”.

Tamże s. 140.

„Uniknął śmierci z rąk pięknych lecz, zwodniczych syren”.

Tamże s. [175].  

Poetycko.

„Tego dnia myśli o zaczynaniu nie kalała nieodwracalność kresu, obietnica łypała wymownie spod wszystkich nieuchronności istnienia”.

Isakiewicz E.: Kaprys :(przy)powieść o mężczyźnie i kobiecie. Sic!, 2013, s. 22.

„ciepła kobiecość turlała się w przestworzach, niby piłka po ulicznym bruku”.

Tamże s. 32. 

„do dachowego okna przylepiał się, rażąc jarmarcznym blaskiem, sterany własnymi sztuczkami kosmos”.

Tamże s. 218.